Ale ale... warto było, proszę wycieczki, nawet pomimo tego, że wróciłam w poniedziałek a ziewa mi się do tej pory:/
Wracając jednak do tematu - było... zaskakująco pozytywnie. Nie myślałam, ze tego typu impreza może być taka fajna. No i pełen podziw dla uczestników fnałów - to już nie była zabawa tylko pełen profesjonalizm. Przyjemnie było popatrzeć.
Wniosków z wypadu jest kilka:
*Warszawa o piątej rano jest przyjemnie cicha:]
*Autobus to najgorszy, ale to najbardziej najgorszy z możliwych transportów na taką trasę. Nie powiem co sobie odgniotłam, to mogą czytać nieletni...
*Śniadanie w kilkujęzycznym towarzystwie jest smaczniejsze^^ Naprawdę.
*Starówka nocą... Nie jestem romantyczką, ale popłakałam sie ze wzruszenia. PRZEPIĘKNIE było... ech...
*Pisanie sprawdzianu z TPL-u po powrocie z takich wypadów nie jest najlepszym pomysłem. No bo tak jakoś ciężko go napisać, jak się przysypia na kartce z zadaniami ^^
Było fajnie. Naprawdę. I wszystko dzięki pewnej zrzędliwej gadzinie, która męczyła mnie miesiąc żebym pojechała. Dziękuję :*:*










--
"Still fighting... and still can smile... but, why I'm also so stupid and so naive?"
pokazałbym kilku osobom, a nie mam zandego innego kontaktu z Tobą ^^'
Dredziasty
--
"Still fighting... and still can smile... but, why I'm also so stupid and so naive?"
--
Act as a clever medicine. Make Yourself.
Karma powraca.
--
"Still fighting... and still can smile... but, why I'm also so stupid and so naive?"
--
By a god of my own fake world... Yeah...
--
"Still fighting... and still can smile... but, why I'm also so stupid and so naive?"
Previous Page1234Next Page